No i koniec: Kino na Granicy

No i koniec: Kino na Granicy

No i koniec. Cisza. Powrót do codzienności. Teraz zostały nam wspomnienia. Który film był najlepszy? Na który nie warto było poświęcać czasu? „Fajnie obserwować to, jak się festiwal rozwija i zmienia” mówi Adam, który na Kino na Granicy jeździ od samego początku. A jeździ tu aż ze Szczecina. Przyjeżdża co roku. Siedemnasty przegląd zadowolił kinowe wybory Adama. I wielu innych także.
Ja wciąż mam przed oczami mojego nowego ulubieńca – Boleslava Polivkę. Filmy z jego udziałem miały to, na co czekałam – trochę absurdu, codzienności, magii, śmiechu. Dużo śmiechu było na filmie „Trabantem aż na koniec świata”, wzruszeń i pasji na „Deep love”. A „Dziura” to świetny mix śmiechu i tragedii. Sam reżyser – Miroslav Krobot, mówił, że każdy widz ten film odbiera w inny sposób. Dla jednych to świetna komedia, dla innych dramat, jeszcze inni mówią, że takie właśnie jest życie, a drudzy stukają się w głowę i mówią, że to nie ma sensu. A dla nich, dla ekipy robiących ten film, najważniejsza jest postać Maruny, która wszystko przyjmuje ze stoickim spokojem. Po prostu żyje, tak jak potrafi.

IMG_0005

Gratulujemy organizatorom Kina na granicy! Do zobaczenia za rok!

Anna Czapek

 

Zdjęcia są autorstwa Piotra Mojżyszka

Přidejte komentář

Vaše emailová adresa nebude zveřejněna. Vyžadované informace jsou označeny *

Můžete používat následující HTML značky a atributy: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>